Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Już umierała. Może nie dosłownie, bo wyniki badań, które co jakiś czas  odnawiała, były coraz lepsze. Ale ona miała pewność, że umiera. Nadrabiała, jak to się popularnie mówi, miną i organizowaniem swojego życia wokół wielu codziennych czynności, które mają to do siebie, że skutecznie zabijają czas. Trwała tak sobie, jak potrafiła. Od książki do książki, od spaceru do spaceru, od śniadania do śniadania, którego czasami zapomniała zjeść. Czasami odpisywała na listy, których regularnie zapominała wysłać. Nie miała pragnień, ale czekała. Chyba na coś, co się wydarzy, choć nie wiadomo, czy na pewno.
— Marta Fox, "Ocalenie"
Reposted by1901muviellanatomia-chaosulubie-latodnieniekleodaisiesparachutecursecreeppimpmyheartmakemewannadiedream-onmalina

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl